Promocja tomiku wierszy Janusza Gdowskiego

                                                       Stało się

         Nie ma nic cenniejszego dla człowieka piszącego, ponad spotkanie z Czytelnikami i podpisywanie swojej książki, która na taką nie wygląda. Toż to tylko poezja  a wielkość tomiku można zmieścić w dłoni lub w kieszeni kurtki…

         Tymczasem, ku mojemu zaskoczeniu, miałem okazję uczestniczyć w prawie dwugodzinnym święcie, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Nie sądziłem, że uda mi się jeszcze spotkanie z ludźmi dobrej woli i aż taka ilość wzruszeń. W Radłowskiej Bibliotece spotkałem starych przyjaciół a szczególnie ucieszyłem się na widok Andrzeja Kijaka wraz z jego żoną Stasią i Tadka Kowala, również z małżonką. Po raz pierwszy w życiu miałem okazję rozmawiać z Panią Tatianą Szwiec, dzięki której tomik pt. Nic się nie stało, zobaczył światło dzienne, opuszczając mój komputer po długim okresie leżakowania.

         Zbyszkowi Marcinkowskiemu, który doskonale przeprowadził spotkanie, należą się moje szczególne słowa podziękowania.

         Pragnę też oddać swoje ukłony wszystkim recytatorom moich wierszy, wśród których sam wypadłem chyba najgorzej. Cóż, nieczęsto zdarza mi się mówić do publiczności…

         Cóż dodać? Chyba tylko to, że muszę dotrzymać słowa i do końca tego roku, ukończyć nowy tomik. Tym bardziej, że udało mi się znaleźć (raczej to on mnie znalazł) , sponsora w osobie wspomnianego już Andrzeja K. Tutaj mogę zapowiedzieć tylko, że będzie to moja podróż w poszukiwaniu straconego czasu, jeżeli w ten sposób mogę dowolnie sparafrazować Marcelego Prousta.

                                           Dziękuję!

 

                                                Janusz Gdowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.